Dziś słabizna, bryndza. 8 kursów, z czego połowa na lodową...Jedyna dobra informacja na dzis jest to, że doszły od dawna juz wyczekiwane lampki, i nastała jasność:)
Dziś tak jak i wczoraj było ładnie i słonecznie. Taka pogoda...no moze moglo by być minimalnie chłodniej mogłaby się utrzymać całą zime. A co do dnia...praktycznie cały spedzony na ganianiu za przesyłkami - dziś chyba biłem wszystkie rekordy predkosci ( no dobra zart ) ale po prostu była szybka jazda bez trzymanki ;)
Art. 33. 1. Kierujący rowerem, korzystając z drogi (ścieżki) dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność wobec pieszego idącego taką drogą i ustępować mu pierwszeństwa. 2. Dziecko w wieku do 7 lat może być przewożone na rowerze, pod warunkiem że jest ono umieszczone na dodatkowym siodełku zapewniającym bezpieczną jazdę. 3. Kierującemu rowerem lub motorowerem zabrania się: 1) jazdy po jezdni obok innego uczestnika ruchu, 2) jazdy bez trzymania co najmniej jednej ręki na kierownicy oraz nóg na pedałach lub podnóżkach, 3) czepiania się pojazdów. 4. Na przejeździe dla rowerzystów, kierującemu rowerem zabrania się: 1) wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd, 2) zwalniania lub zatrzymywania się bez uzasadnionej przyczyny. 5. Korzystanie z chodnika przez kierującego rowerem jest dozwolone jedynie w razie braku drogi (ścieżki) dla rowerów i niemożności korzystania z jezdni, jeżeli dozwolony jest na niej ruch pojazdów samochodowych z prędkością większą niż określona w art. 20 ust. 1. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz ustępować pierwszeństwa pieszemu.
Ups:P czy to znaczy ze juz niemozna wykozystywać mpk jako wspomagaczy:]?
Ciepełko, niebo bezchmurne calutki dzień. Nawet nie trzeba bylo jeździ w ochraniaczach na buty:). Szkoda tylko,że radośc tego dnia musialo popsuć kurierowanie poza granice miasta...Ale cóż, chociaz sie troszke kilometrów nabiło....pieniązków w sumie też ;)
Po pracy szybki prysznic i na mase krytyczna a pozniej...w kocnu na spokojnie juz spotkanie z moim ukochanym potworkiem na lasagne - same pysznosci w doborowym towarzystwie:)
Dzis ogółem było słabo z kursami, prawie same dalekie mi sie dostaly. Jakieś kurczaki, zgierze, szczecińskie i takie tam. Pod koniec dnia orzeźwiajacy deszcz przez ktory wrocilem do domu caly mokry od pasa w dol - nowa kurtka działa;)
Dzis prawie non stop siedzenie w bazie, dawno nie bylo juz tak ze czekalem na pierwszy kurs do 11. 2h siedzenia w firmie potrafi na prawde wymeczyć psychicznie czlowieka:|
Kurier Americano sie kłania:)
9:00...klucze są, plecak jest, kask jest, rower jest - pora ruszac na miasto do pracy, przesyłki nie moga wiecznie czekać, ktoś musi je dostarczyc
Do zobaczenia gdzieś w Łodzi!